|

|
|
|
I
Tyska Masa Krytyczna 26.09.2004r |
|
 |
I
Tyska Masa Krytyczna 26.09.2004r |
 |
|
|
Po
raz pierwszy w Tychach odbyła się Masa Krytyczna. Impreza zakończyła się
nie lada sukcesem. A to dlatego, iż na imprezie pojawiło się ponad 200
uczestników dzięki czemu impreza wypaliła tak jak powinna. Masa
Krytyczna jest to impreza, która nie ma organizatora, ponieważ każdy
uczestnik tworzy tę imprezę, a więc każdy jest jej organizatorem.
Gdyby nikt nie przyjechał nie byłoby zabawy. A więc Masę Krytyczną
tworzymy my wszyscy i jak będzie ta impreza wyglądała w przyszłości
zależy wyłącznie od nas, od naszego zaangażowania i zachowania.
Tymczasem w niedzielę 26.09.2004r na placu pod
Żyrafą o godzinie 12:00 zaczynała się I Tyska Masa Krytyczna. Na
imprezę zjechało się ponad 200 rowerzystów i bikerów z Tychów i
okolic. Impreza rozpoczęła się z małym opóźnieniem, ponieważ jeden
z uczestników złapał gumę, a ponieważ razem tworzymy tą imprezę
czekaliśmy aż wszyscy będą gotowi. W tym czasie pojawiła się Straż
Miejska. Panowie przyjechali pooglądali i pojechali. Chwilkę później
peleton ruszył w kierunku Urzędu Miasta Tychy, gdzie wszyscy wyjechali
na al. Niepodległości i zajęli prawy pas pozostawiając lewy dla
Komunikacji Miejskiej i nie tolerancyjnych kierowców samochodów
osobowych. Na skrzyżowaniu przy Azecie peleton oczywiście na zielonym świetle
udał się ul. Grota Roweckiego w kierunku Hotelu Tychy. Dalej podążając
ul. Dmowskiego peleton był wyprzedzany przez niecierpliwych kierowców myślących,
że skoro mają samochód i nic w głowie to mogą wszystko. Zapominających,
iż większość z uczestników również posiada prawo jazdy i
samochód. A mimo to umie się dobrze i zdrowo bawić. Na najbliższym
rondzie peleton udał się ul. Piłsudskiego by na kolejnym rondzie po
zrobieniu pętli udać się al. Bielską w stronę komendy Policji. Na
skrzyżowaniu przy komendzie peleton skręcił w stronę Hotelowca skąd
udał się na rynek na Starych Tychach. Po krótkiej przerwie na rynku
dalej ruszyliśmy w kierunku Dworca PKP gdzie po pętli udaliśmy się na
Hotelowiec i dalej ul. Harcerską, Stoczniowców, Jaśkowicką, Piłsudskiego,
Armii Krajowej i Sikorskiego na Paprocany. Na paprocanach po chwili
postoju ruszyliśmy na miejsce startu by zakończyć I Tyską Masę
Krytyczną. Udaliśmy się ulicą Sikorskiego, Paprocańską gdzie na
skrzyżowaniu z ul. Piłsudskiego przejechać pomogła nam policja dzięki
czemu uniknęliśmy przerwania peletonu. Za co bardzo dziękujemy Tyskim
funkcjonariuszom. Dalej ul. Wyszyńskiego udaliśmy się w kierunku kościoła
pw. Św. Krzysztofa i kontynuując jazdę ulicą edukacji. Zakończyliśmy
imprezę na placu pod Żyrafą :) Wszystkim się podobało ponieważ było
nas tylu i to my stworzyliśmy charakter tej imprezy. I Masa Krytyczna w
Tychach odniosła sukces, a to znaczy że jak na całym świecie i w
Tychach taka impreza może odbywać się raz w miesiącu. Kolejna odbędzie
się w piątek, ale konkretna data i godzina nie jest jeszcze ustalona.
Jak będę znał szczegóły z pewnością zamieszczę informację na
stronie www.NOLTYCHY.prv.pl
Tak więc do następnej już drugiej Tyskiej Masy Krytycznej.
Specjalne podziękowania dla
Tyskiej Policji, która cały czas obserwowała imprezę i w razie
konieczności pomagała przedostać się przez skrzyżowania składają
uczestnicy I Tyskiej Masy Krytycznej.
*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*
A
co oznacza masa krytyczna w odniesieniu do rowerów ?
Ogólnie
mówiąc, jest to spotkanie rowerzystów, jak największej ilości
rowerzystów i wspólny przejazd ulicami miasta. Ma to na celu:
-
*zwrócenie
uwagi kierowców na rowerzystów
-
*walkę
z chamstwem i ignorancją kierowców
-
*popularyzowanie
roweru jako sposobu przemieszczania się w mieście
-
*rozwój
społeczeństwa rowerowego w Tychach
Miasto
jest dla ludzi nie dla samochodów !!! Kierowcy nie są jedynymi użytkownikami
dróg i rowerzystom też należy się szacunek i odrobina grzeczności.
Poza tym rower nie smrodzi - nie zanieczyszcza środowiska, jest cichy,
szybki i zdrowy. Rower nie służy tylko jako weekendowy gadżet, możesz
nim dojeżdżać do szkoły, pracy czy znajomych. Po to, żebyś mógł to
robić bezpiecznie - bez obawy o to, że jakiś kierowca będzie cię mijał
w odległości kilku centymetrów lub będzie wymuszał pierwszeństwo -
powinieneś się do nas przyłączyć i wziąć udział w Masie
Krytycznej. Pokażmy, że w Tychach są rowerzyści !!!
*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*
Niestety fotki tym razem są
kiepskiej jakości. Pogoda bardzo zmienna i ostre słoneczko zza chmur
zrobiło swoje. Jednak zachęcam do obejrzenia galerii. A jeżeli
potrzebowałbyś zdjęcia lepszej jakości skontaktuj się z webmasterem.
|
|
 |
Galeria |
 |
|
|
|
|
 |
PRZEJAZD
ROWEROWY "Critical Mass" |
 |
|
|
|
|
Przejazd rowerowy w
Tychach jest w założeniach, celach i formie wzorowany na
„Masie Krytycznej” („Critical Mass”),
akcji odbywającej się regularnie na całym świecie od 1992
roku. Ma ona być świętem rowerów, wspólną zabawą wszystkich
rowerzystów, momentem, w którym bez obaw o własne bezpieczeństwo
mogą jechać po ulicy i są traktowani jak równorzędni
uczestnicy ruchu. Naszą siłą jest ilość i jedność. Przejazd
jest tak przemyślany, aby mógł w nim wziąć udział każdy
rowerzysta bez względu na wiek, umiejętności, wykonywany zawód
czy posiadany rower. „Masę” można potraktować to
jako zwykłą przejażdżkę i ubrać się jak na wycieczkę do
lasu, można potraktować jako specjalną okazję i wystąpić w
odświętnej koszuli, marynarce czy garsonce, można przyjechać w
stroju kolarskim, można w końcu potraktować przejazd jako
swoisty karnawał przebrać się za jakąś postać i/lub ustroić
rower w światełka wstążeczki, cekiny i inne ozdoby. Wybór
należy do Was – uczestników. Jedziemy w zwartej grupie z
prędkością około 10 km/h tak, aby każdy chętny mógł nadążyć.
Trasa jest dostosowywana na bieżąco w zależności od chęci
uczestników, warunków pogodowych. Jedziemy tylko po ulicy (nie
wysepkami, ani chodnikami) jednym pasem, tak by jeden pas ruchu
pozostał wolny dla samochodów. Należy przepuszczać wszystkie
pojazdy uprzywilejowane. Nie dajmy sobie popsuć zabawy przez tych
którzy nie rozumieją celu takiej akcji. Nie należy wdawać się
w dyskusje z kierowcami (często zdenerwowanymi). Uśmiechajmy się
do nich, pozdrawiajmy, nie bądźmy agresywni. W miarę możliwości
przestrzegajmy przepisów ruchu drogowego i poleceń służb porządkowych.
Cieszmy się, bawmy, pokażmy, że jest nas dużo, a będzie
jeszcze więcej. Pokażmy wszystkim, że wybieramy rower.
Aby zapewnić bezpieczeństwo, spokój i jedność wśród
uczestników przejazdu, każdego dotyczyć będzie poniższy
regulamin. Pamiętajmy, wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za
przebieg przejazdu i tylko od nas zależy, czy będziemy się
dobrze bawić.
Regulamin uczestnika przejazdu
- Przejazd to nie wyścig. Jedziemy tak, by wszyscy, niezależnie
od wieku i kondycji, mogli nadążyć. Staramy się utrzymywać prędkość
10-12 km/h. Szczególna odpowiedzialność spoczywa na jadących
na czele.
- Przepuszczamy pojazdy uprzywilejowane i w miarę możliwości,
autobusy. Nie jeździmy po wysepkach i chodnikach.
- Respektujemy czerwone światła, a jeśli część peletonu
zostanie na światłach, czoło na nich czeka.
- Zachowujemy się spokojnie i kulturalnie, a przede wszystkim bez
agresji.
- Jeżeli sfrustrowany kierowca zachowuje się agresywnie, nie
dajemy się sprowokować, aby nie dopuścić do przerwania
przejazdu.
- Stosujemy się do poleceń eskortujących lub napotkanych służb
porządkowych (w granicach rozsądku oczywiście)
- Jeżeli podczas przejazdu zauważymy, że ktoś ma wyraźne
trudności z opanowaniem powyższych zasad, pomagamy mu (ale bez używania
przemocy).
|
|
|
|
|
|
|
|
|

|
 |
Copyright Ó 2005 By NOL-TYCHY |
 |
|