IV Tyska Masa Krytyczna 

"ZIMOWA JAZDA"

22.01.2005r

IV Tyska Masa Krytyczna 22.01.2005r

Po raz czwarty w Tychach odbyła się Masa Krytyczna. 22 stycznia 2005r od godz. 14:30 na plac pod Żyrafą zaczęli zjeżdżać się rowerzyści. Na pierwszych czekał słodki upominek. Punktualnie o godzinie 15:00 tradycyjnie uczestnicy zrobili sobie wspólne pamiątkowe zdjęcie. Tym razem dzięki zimowej scenerii fotka upamiętniła uczestników koło pięknego bałwanka! Niestety jedynym mankamentem był brak mrozu i mimo iż był to dzień dziadka, Dziadek Mróz nie obniżył temperatury. Co skutkowało mokrymi czarnymi drogami, którym pomagały liczne solniczki i inne wozy wysypujące chemikalia na ulice miasta. W końcu Tychy bogata gmina zamiast dzieciom ferie w mieście jakość zorganizować pieniądze wyrzuca na drogi pogarszając ich i tak już fatalny stan. I właśnie te dwa czynniki mokre drogi i ferie zimowe sprawiły, iż pod pomnikiem zjawiło się tylko 25 osób. Uczestnicy jak zwykle byli zróżnicowani wiekowo i tradycyjnie nie zabrakło przedstawicielek płci pięknej, jak i gości z poza Tychów. Zawitał  do nas nawet biker z Mikołowa! Kilka minutek po godzinie 15:00 wystrzałem petardy wyruszyliśmy na ulice miasta.

Trasa IV Tyskiej Masy Krytycznej liczyła ok 15 km. Grupa przejechała m.in ulicami Edukacji, Grota Roweckiego, Jana Pawła II, Dmowskiego, Piłsudskiego, Bielską, Budowlanych, Bocheńskiego, Kościuszki, Sienkiewicza, Starokościelną, Grota Roweckiego.  Trasa IV Masy Krytycznej  zakończyła się pod D.H. Azet. Na styczniowej Tyskiej Masie Krytycznej najbardziej wyrozumiali okazali się jak zwykle kierowcy Komunikacji Miejskiej jak i Panowie z Tyskiej drogówki za co dziękujemy. Nie można natomiast powiedzieć dobrego słowa o tyskich taksówkarzach, którzy jak zawsze prezentowali się chamstwem i niską kulturą na drodze. Taka wskazówka Panowie pamiętajcie, iż swoim zachowaniem reprezentujecie swoją grupę społeczną! 22 stycznia popołudniu nudziła się również Tyska prewencja, która nie mając nic innego do roboty zatrzymała peleton na wysokości sądu. Panowie policjanci kazali wjechać na zasypaną śniegiem ścieżkę rowerową i pozwolili kontynuować jazdę oznajmiając, iż w przypadku kiedy nie da się jechać należy rower prowadzić. Chciałbym w tym miejscu napisać, że ścieżka rowerowa naprzeciwko sądu o ile można nazwać to ścieżką. Praktycznie nie nadaje się do użytku jest rozkopana po niedawnej wymianie rur. Ponadto nikt nie wymaga sypania lecz wystarczy odgarnąć ścieżkę co zmienia postać rzeczy! Ścieżką tą jechaliśmy i tak tylko ok 600 m bo przy najbliższym skrzyżowaniu się skończyła. Dlatego Pozdrawiamy Panów Policjantów, którzy nas zatrzymali i przy takim podejściu życzymy sukcesów w pracy Policji! Ostatnimi czasy tyscy funkcjonariusze nie mają dobrej opinii publicznej dlatego może by tak zacząć nareszcie współpracować z mieszkańcami wspomóc zamiast walczyć! Bo do niczego dobrego to nie prowadzi. Wystarczy wziąć przykład od kolegów z branży z Katowic, którzy zamiast narzekać pomagają i zabezpieczają przejazd! Zapewne gdyby jechała grupa chuliganów czy dealerów nie zostalibyśmy zatrzymani, bo w Tychach dziwne prawo obowiązuje, a najłatwiej się wykazać atakując bezbronną młodzież chcącą jeszcze coś w tym mieście zrobić! Tyscy radni też wiele w tychach zrobili m.in. wprowadzając zakaz poruszania się rowerami po parkach i terenach zielonych za wyjątkiem ścieżek do tego wyznaczonych, których nie ma. Dobrym przykładem jest również ewenement w skali nie tylko województwa, a mianowicie zakaz poruszania się na rowerze po ośrodku wypoczynkowym w Paprocanach. Na tym zakończymy przebieg IV Tyskiej Masy Krytycznej.

Pozostałym proponujemy trochę więcej cierpliwości w życiu i lepszego humoru.

Pragniemy również gorąco podziękować za współpracę mediom m.in. tygodnikowi ECHO, GAZECIE WYBORCZEJ oraz radiu KAROLINA!

Jak i portalom oraz witrynom: www.tychy.prv.pl ; www.wunet.win.pl ; www.mk.kom.pl

Zapraszamy na kolejną Masę, a tymczasem zachęcam do przejrzenia kolejnej galerii zdjęć.

*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*

A co oznacza masa krytyczna w odniesieniu do rowerów ? 

 

Ogólnie mówiąc, jest to spotkanie rowerzystów, jak największej ilości rowerzystów i wspólny przejazd ulicami miasta. Ma to na celu:

  • *zwrócenie uwagi kierowców na rowerzystów

  • *walkę z chamstwem i ignorancją kierowców

  • *popularyzowanie roweru jako sposobu przemieszczania się w mieście

  • *rozwój społeczeństwa rowerowego w Tychach

Miasto jest dla ludzi nie dla samochodów !!! Kierowcy nie są jedynymi użytkownikami dróg i rowerzystom też należy się szacunek i odrobina grzeczności. Poza tym rower nie smrodzi - nie zanieczyszcza środowiska, jest cichy, szybki i zdrowy. Rower nie służy tylko jako weekendowy gadżet, możesz nim dojeżdżać do szkoły, pracy czy znajomych. Po to, żebyś mógł to robić bezpiecznie - bez obawy o to, że jakiś kierowca będzie cię mijał w odległości kilku centymetrów lub będzie wymuszał pierwszeństwo - powinieneś się do nas przyłączyć i wziąć udział w Masie Krytycznej. Pokażmy, że w Tychach są rowerzyści !!!

*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*_*

 

Galeria

PRZEJAZD ROWEROWY  "Critical Mass"

Przejazd rowerowy w Tychach jest w założeniach, celach i formie wzorowany na „Masie Krytycznej” („Critical Mass”), akcji odbywającej się regularnie na całym świecie od 1992 roku. Ma ona być świętem rowerów, wspólną zabawą wszystkich rowerzystów, momentem, w którym bez obaw o własne bezpieczeństwo mogą jechać po ulicy i są traktowani jak równorzędni uczestnicy ruchu. Naszą siłą jest ilość i jedność. Przejazd jest tak przemyślany, aby mógł w nim wziąć udział każdy rowerzysta bez względu na wiek, umiejętności, wykonywany zawód czy posiadany rower. „Masę” można potraktować to jako zwykłą przejażdżkę i ubrać się jak na wycieczkę do lasu, można potraktować jako specjalną okazję i wystąpić w odświętnej koszuli, marynarce czy garsonce, można przyjechać w stroju kolarskim, można w końcu potraktować przejazd jako swoisty karnawał przebrać się za jakąś postać i/lub ustroić rower w światełka wstążeczki, cekiny i inne ozdoby. Wybór należy do Was – uczestników. Jedziemy w zwartej grupie z prędkością około 10 km/h tak, aby każdy chętny mógł nadążyć. Trasa jest dostosowywana na bieżąco w zależności od chęci uczestników, warunków pogodowych. Jedziemy tylko po ulicy (nie wysepkami, ani chodnikami) jednym pasem, tak by jeden pas ruchu pozostał wolny dla samochodów. Należy przepuszczać wszystkie pojazdy uprzywilejowane. Nie dajmy sobie popsuć zabawy przez tych którzy nie rozumieją celu takiej akcji. Nie należy wdawać się w dyskusje z kierowcami (często zdenerwowanymi). Uśmiechajmy się do nich, pozdrawiajmy, nie bądźmy agresywni. W miarę możliwości przestrzegajmy przepisów ruchu drogowego i poleceń służb porządkowych. Cieszmy się, bawmy, pokażmy, że jest nas dużo, a będzie jeszcze więcej. Pokażmy wszystkim, że wybieramy rower.

Aby zapewnić bezpieczeństwo, spokój i jedność wśród uczestników przejazdu, każdego dotyczyć będzie poniższy regulamin. Pamiętajmy, wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za przebieg przejazdu i tylko od nas zależy, czy będziemy się dobrze bawić.

Regulamin uczestnika przejazdu

- Przejazd to nie wyścig. Jedziemy tak, by wszyscy, niezależnie od wieku i kondycji, mogli nadążyć. Staramy się utrzymywać prędkość 10-12 km/h. Szczególna odpowiedzialność spoczywa na jadących na czele.
- Przepuszczamy pojazdy uprzywilejowane i w miarę możliwości, autobusy. Nie jeździmy po wysepkach i chodnikach.
- Respektujemy czerwone światła, a jeśli część peletonu zostanie na światłach, czoło na nich czeka.
- Zachowujemy się spokojnie i kulturalnie, a przede wszystkim bez agresji.
- Jeżeli sfrustrowany kierowca zachowuje się agresywnie, nie dajemy się sprowokować, aby nie dopuścić do przerwania przejazdu.
- Stosujemy się do poleceń eskortujących lub napotkanych służb porządkowych (w granicach rozsądku oczywiście)
- Jeżeli podczas przejazdu zauważymy, że ktoś ma wyraźne trudności z opanowaniem powyższych zasad, pomagamy mu (ale bez używania przemocy).

 

 

 

Do strony startowej! ===> Kliknij !

Copyright Ó 2005 By NOL-TYCHY