|
W niedzielę 5.06.2005r odbył się VIII rajd „Święto Roweru” na
miejscu zbiórki, pojawiło się ponad 300 posiadaczy dwóch kółek z czego 302
zapisały się na listę z prawem do świadczeń rajdowych. Przed startem na
miejscu zbiórki już od wczesnych godzin rannych tj. od godz. 9:00 istniała możliwość
skorzystania z bezpłatnego serwisu rowerowego jaki świadczył sponsor
Aureliusz Ługowski. Uczestnicy zaczęli zjeżdżać się już po godz. 9:00
mimo, iż start rajdu przewidziany został na godz. 11:00, a zbiórka była o
godz. 10:30. Przed godziną 11:00 pod Urząd Miasta Tychy podjechał samochód
straży miejskiej oraz 2 radiowozy policyjne, które zabezpieczały imprezę i
eskortowały kolumnę rowerzystów. Dodatkowo funkcjonariuszom pomagało 12
przedstawicieli KTK „Gronie” zabezpieczających przejazd w
kamizelkach odblaskowych, którzy świadczyli również pomoc medyczną w
trakcie rajdu. Trasa rajdu przebiegała ulicami miasta i wynosiła ok. 15 km.
Rowerzyści przejechali między innymi ulicami: Niepodległości, Grota
Roweckiego, Jana Pawła II, Armii Krajowej, Piłsudskiego, Dmowskiego,
Stoczniowców, Harcerską, Budowlanych, Asnyka, Andersa, Hlonda, Bocheńskiego,
Edukacji. Podczas przejazdu parokrotnie uczestników zmoczył deszcz, ale to nie
było przeszkodą aby kontynuowali paradę. Przesilenie nastąpiło dopiero w
okolicach dworca PKP, kiedy burza, mocny wiar i bardzo silny deszcz zaczął
utrudniać jazdę. Dziesiątkowało to uczestników, szczególnie tych z małymi
dziećmi, ponieważ wszyscy zostali doszczętnie przemoczeni. Nie wiele osób
spodziewało się takich kaprysów pogody gdyż od samego rana pięknie świecące
słoneczko zachęcało wręcz do jazdy. Do samej mety usytuowanej na placu pod
Żyrafą (Pomnikiem Walki i Pracy) mocno lało - pogoda dokuczała uczestnikom.
Namiot Browarów Tyskich pod pomnikiem szybciutko zapełnił się gośćmi z
rowerkami, którzy uciekali przed deszczem. Naprawdę godne pochwały jest
zaparcie i silna wola walki wielu posiadaczy dwóch kółek, którzy mimo
wszystko nie poddali się i dojechali na metę. Na mecie wszyscy mokrzy i zziębnięci
czekali na losowanie.
W loterii było sporo szczęśliwców, a wszystko dzięki licznym sponsorom, którzy
ufundowali przeróżne nagrody m.in. kaski, sakwy, rękawiczki, lampki, pompki,
bidony i wiele innych.
Na rajdzie została również wyróżniona najliczniejsza reprezentacja, a okazał
się nią klub Amator z Zabrza –liczyli sobie 15 osób. Ponadto dyplom
otrzymała również najliczniejsza rodzina, a była to rodzina państwa
Milkowskich licząca 4 osoby (syn z żoną, babcia i wnuczek). Natomiast najmłodszym
uczestnikiem rajdu okazał się Jakub Skurski – 7 lat. Najstarszy
uczestnik miał 76 lat i jest nim pan Ewald Bereska. Po loterii pod samym
pomnikiem odbył się konkurs sprawnościowy „jazda żółwia”
(polegający na jak najwolniejszym przejechaniu wyznaczonego odcina bez robienia
stójek). Do udziału w konkursie było wielu chętnych lecz atrakcyjne nagrody
otrzymała tylko najlepsza trójka. Konkurs odbywał się turniejowo. Pierwsze
miejsce zajął pan Lesław Dynak z Gliwic, drugie miejsce Grzegorz Matysiak i 3
miejsce Krzysztof Szołtysek. Podczas konkursu pogoda dopisała i pojawiło się
piękne słoneczko. Około godz. 14:00 nastąpiło uroczyste zakończenie rajdu
i pożegnanie uczestników.
Sponsorami
VIII rajdu „Święto Roweru” byli:
Główny
sponsor:
PKM Tychy Sp. Z o.o.
Sponsorzy:
Firma ogrodnicza BERYL, Sklepy Rowerowe
Aureliusz Ługowski;
Naprawa
i serwis rowerów Tadeusz Kozerski; Stacja gazowa INTERGAZ wraz z myjnią oraz
serwis www.NOLTYCHY.prv.pl
Patronat
prasowy:
GórnoŚląski Tygodnik Regionalny Echo.
Patronat
internetowy:
www.tychy.prv.pl
; www.wunet.win.pl ; www.noltychy.prv.pl.pl
Na VIII
rajd „Święto Roweru” przyjechali do nas m.in. z miejscowości:
Katowice,
Gliwice, Zabrze, Rybnik, Żory, Czeladź, Mikołów, Wyry, Bytom, Pszczyna,
Bojszowy, Lędziny i Bieruń.
Niepokojącym zjawiskiem podczas rajdu było
niestosowane zachowanie posiadaczy samochodów osobowych, którzy mimo, iż
widzieli sznur przejeżdżających rowerzystów pod eskortą policji nie
stosowali się do poleceń funkcjonariuszy i wjeżdżali w peleton chcąc uniknąć
kilkuminutowego postoju. Stąd na przyszłość apeluję do kierowców osobówek,
iż czasem chwila postoju może uratować komuś życie. Tym bardziej, że w
rajdzie udział biorą małe dzieci, które często jadąc z rodzicami mają
niezwykłą i niecodzienną zabawę oraz okazję by przejechać się ulicami
miasta pod eskortą policji. Mówi się, że bardzo bardzo wiele brakuje nam do
zachodu, ale wystarczy spojrzeć na imprezy tego typu w innych miastach gdzie
odbywają się masowo i kilka razy w roku by przekonać się o podejściu społeczeństwa
do rajdów rowerowych. Dobrym przykładem może być jakże ruchliwe Bielsko w
którym w rajdach rowerowych bierze udział ok. 3-4 tyś uczestników.
Dziękuję pozdrawiam i
zapraszam na kolejne rajdy rowerowe.
NOL-TYCHY
|