Wyprawa Rowerowa „NOL-TYCHY Tour 2006”
Czterech studentów w tym 3 z Tychów i jeden z Lędzin wróciło w niedzielę 7 maja 2006r z wyprawy rowerowej „NOL-TYCHY Tour 2006”. Turyści kolarze w ciągu 10 dni przejechali 1423 km, które biegły malowniczymi trasami po terenie Śląska, Czech, Austrii, Węgier, Słowacji oraz Polski. Zwiedzili m.in. Wiedeń, Bratysławę i Budapeszt. Przejechali m.in szlakiem Greenways i Donauradweg. Pierwszy jest szlakiem dziedzictwa przyrodniczo-kulturowego tworzony w oparciu o sieć tras rowerowych, pieszych, wodnych, konnych oraz edukacyjnych ścieżek tematycznych. Główną jego osią jest 700-kilometrowa trasa rowerowa, która łączy zabytkowe miasta i miasteczka, a także cenne przyrodniczo, krajobrazowo i kulturowo tereny wiejskie. Począwszy od Jury Krakowskiej, przez Ziemię Pszczyńską, Śląsk Cieszyński i Beskidy, szlak przedostaje się na Morawy Południowe, gdzie pośród winnic dociera do Dolnej Austrii. Dalej drugi szlak Donauradweg w Austrii prowadzi parkiem narodowym wzdłuż Dunaju łącząc malownicze tereny i bogactwo przyrody ścieżkami rowerowymi z bogatym zapleczem hotelowym, serwisowym i gastronomicznym. Tym samym dodatkową korzyścią z wyprawy jest zdobyta odznaka Greenways.
Wyprawa była też swoistym testem na wytrzymałość. Przez większość dni pogoda kolarzy nie rozpieszczała. Zmagali się z deszczem, silnym wiatrem i niską jak na początek maja temperaturą. W niektórych rejonach podczas podróży nawet leżał śnieg. Słońce świeciło zaledwie przez 3 dni. Chłopcy musieli również zmodyfikować trochę trasę i nieco ją skrócić, gdyż w kilu miejscach w Austrii i na Węgrzech Dunaj zalał drogi. Aby nie przemoknąć do cna rowerzyści zakładali na siebie dodatkowe „ubranie” z worków na śmieci oklejonych taśmą samoprzylepną – wyglądali w tych strojach jak roboty. Studenci nie mieli większych problemów z rowerami. W jednym rowerze pękły dwa razy szprychy, drugi złapał dwa razy gumę. Turyści przekonali się również, iż zwiedzanie miast na rowerze może być niebezpieczne. Podczas zwiedzania Wiednia Tomek podziwiając okolicę zderzył się ze słupem lampy. Na szczęście skończyło się tylko na lekkim skrzywieniu koła.
Podczas podróży turyści kolarze spali w różnych często bardzo nietypowych miejscach np. w wieży kościoła Don Bosco w Wiedniu albo w Budapeszcie na trawiastej skarpie przy hipermarkecie Tesco. Niestety noc pod sklepem nie była zbyt długa zmęczeni chłopcy zwiedzaniem stolicy Węgier spali zaledwie godzinę gdyż po 2 nad ranem zostali zbudzeni deszczem. Resztę nocy spędzili w pasażu pobliskiego hipermarketu. W dodatku zmokły im całe śpiwory i oblazły ślimaki. Rekompensatą za trud wyprawy było poznanie wielu pięknych miast i zamków, zabawa w Wiedeńskim lunaparku Prater oraz relaks podczas kąpieli w gorących źródłach na Słowacji.
W rowerowej wyprawie „NOL-TYCHY Tour 2006 (28 kwietnia – 7 maja) udział wzięli: Michał Gąszczak, Michał Kasperczyk, Krzysztof Stulka i Tomek Nowak. Wyprawa ta była dla nich nie tylko testem sprawnościowym, ale i organizacyjnym.
Wyprawę sponsorowały firmy: Therma, Coca-Cola, Nivea, i sklepy rowerowe FHU. Aureliusz Ługowski.
Patronat Medialny objął: Tygodnik „Echo”, Gazeta Wyborcza oraz serwis www.NOLTYCHY.pl








